Home / Blog / #011 Część jedenasta : Kotwiczymy w Mtwarze, Tanzania.

#011 Część jedenasta : Kotwiczymy w Mtwarze, Tanzania.

Po dwóch dobach na morzu, Czarny Diament kotwiczy w Tanzańskiej Mtwarze.

Mtwara to średniej wielkości miasto z portem handlowym, liczące ok. 80 tysięcy mieszkańców. Tutaj zgłosimy opuszczenie terytorium Tanzanii. Odwiedzamy też Mamę Mtupę, znajomą kapitana, która pochodzi z Polski i prowadzi tu restaurację. W miarę możliwości uzupełnimy zapasy płynów oraz drobnych produktów żywnościowych.Desant na brzeg. Z powodu dużych pływów oraz kamienistego nabrzeża, musimy zabezpieczyć pontony wnosząc je na samą górę.

Port w Mtwarze

To nie foto-montaż. Ta różnorodność kolorów wody jest autentyczna.

Ze względu na silny prąd, bardzo ciężko dostać się pontonem na brzeg. Niestety nie udało nam się jeszcze uruchomić silnika do dingi.

Czekamy z Wojtkiem przed biurem, kapitan jest w środku i załatwia formalności wyjazdowe z Tanzanii. Jesteśmy gotowi do podania szefowi pieczątki kiedy tylko będzie taka potrzeba, jak rasowe sekretarki:)

Mtwara nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Spotkanie w restauracji mamy Mtupy było bardzo miłe, zimne piwko w tym upale smakowało zjawiskowo.

Jak zwykle dla zaburzenia wyobraźni zapraszam na film.

Ulubione linki :

Obrazek główny

Jeśli spodobał Ci się ten post i myślisz, że może kogoś zainteresować, będzie mi bardzo miło jeżeli udostępnisz go w którymś ze swoich mediów społecznościowych, dopisując kilka słów od siebie lub wpisując poniższy tekst :

Czarny Diament kotwiczy w Mtwarze – Tanzania.

 

About Paweł Wajman

Jestem filmującym fotografem, długie i dalekie podróże za przysłowiowy grosz, to jest coś co kręci mnie najbardziej. Wyzwania żeglarskie i rowerowe od pewnego czasu stały się moim powołaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *